Mali wojownicy, dzieci-żołnierze

Podczas gdy Afryka obchodzi Dzień Afrykanskiego Dziecka, wiele sposród 120 000 dzieci poniżej 18 roku życia, niektóre nawet osmioletnie, sa zmuszane do spędzania tego dnia jako dzieci żołnierze na terenie całego kontynentu. Dla "dzieci wojny" przyłaczenie się do zbrojnej bandy czy lokalnego war lorda jest jedynym, racjonalnym wyjsciem w jego sytuacji. Dzięki temu zabezpiecza własne przetrwanie, a na dodatek wzrasta jego społeczny prestiż i uznanie. W 95% zabiera się młodych chłopców z ulicy i tworzy z nich zbrojne oddziały: od kurierów po ładowniczych amunicję i szeregowych żołnierzy. Co istotne, tych młodych ludzi nie trzeba jakos specjalnie przekonywać do wzięcia udziału w wojnie. Dwa wspomniane już powody: chęć przetrwania i podniesienie statusu społecznego, uzupełnione przez socjotechnikę (podparta kiepskim wykształceniem i wąskim swiatopogladem) popychają tych ludzi w objęcia "panów wojny". Poza tym, prestiż i uznanie gdy młody, nabuzowany hormonami mężczyzna trzyma na linii strzału bezbronnych ludzi, jego poczucie własnej wartosci diametralnie wzrasta. Staje się człowiekiem respektowanym, pomijajac fakt, że szacunek podparty jest strachem przed smiercią. Niektóre dzieci raz zrekrutowane, siłowo lub w inny sposób, wysyłane sa do obozów na trening wojskowy i indoktrynację. Tam są one przeważnie brutalnie traktowane. W niektórych obozach dzieci umierają w opłakanych warunkach. Po kilku tygodniach treningów dzieci są wykorzystywane do walki na pierwszej linii. W DRC w zakres niektórych obowiazków z pierwszej linii wchodzi służenie za przynęty, wykrywanie pozycji wrogów, bycie ochroniarzami dla dowódców lub seksualnymi niewolnikami. Większosć dziewczynek - żołnierzy jest wykorzystywana seksualnie lub gwałcona przez dowódców lub innych żołnierzy. Chłopcy i dziewczynki są także często używani jako bagażowi do noszenia amunicji, wody, jedzenia czy też jako kucharze. Niektóre byłe dzieci - żołnierze, które zostały zwolnione z wojska, powiedziały Amnesty International, że bały się wrócić do swoich społecznosci, ponieważ lokalni ludzie poswiadczali ich udział w zbrodniach. Wiele dzieci - żołnierzy jest rekrutowanych siłą i często brutalnie zmuszanych do walki. Aby były bardziej posłuszne, podaje się im narkotyki. Nie zawsze przemoc okazuje się konieczna. Dla niektórych dzieci z biednych rodzin przyłączenie się do oddziału oznacza perspektywę regularnego wyżywienia. W Kongo, ale także w Liberii i Angoli nie ma dziecka, które wiedziałoby, czym jest pokój. Szansę na wykształcenie, pracę, zarobki mają tylko nieliczni. W rekach tych młodych ludzi karabin jest gwarancją przetrwania i narzędziem pracy, dającym pozorne poczucie wszechmocy. Pomimo dynamicznego wzrostu pokoju w obszarze wielu konfliktów w Afryce, nadal niedostateczne i niewystarczające sa starania afrykanskich rządów i wspólnoty międzynarodowej, aby rozwiązać problem dzieci walczacych. Zachęty do kontynuowania bezlitosnego wyzysku afrykanskich dzieci przez przywódców sił zbrojnych i zbrojnych grup politycznych do ich dalszych własnych materialnych i politycznych korzysci, stanowia nierozwiazany problem. W Burundi, na Wybrzeżu Kosci Słoniowej, w Demokratycznej Republice Konga (DRC), Liberii, Sierra Leone, Sudanie, Ugandzie, czy w Somalii, dzieci były uprowadzane na ulicach lub zabierane z klas szkolnych, a uchodzący byli przemieszczani z obozów dla uchodzców lub uchodzców wewnętrznych. Wielu także było wziętych z własnych domów pod grozbą użycia broni, podczas gdy ich oderwani od pracy rodzice patrzyli na to bezsilnie. Inni donosza, iż byli zabrani podczas zabawy w sasiedztwie lub spaceru wzdłuż drogi. Wiadomo, iż niektóre dzieci dobrowolnie dołaczyły do armii lub politycznych grup zbrojnych po odłaczeniu ich od rodzin i postawieniu wobec ubóstwa oraz po załamaniu się podstaw socjalnych, takich jak edukacja czy centra zdrowia.Wiele poprzednich dzieci - żołnierzy cierpi z powodu post-traumatycznych zaburzeń wywołanych stresem. Benedicte, która - majac 11 lat - została zrekrutowana do zbrojnej grupy w Gomie, wschodnie DRC, odwołała sie do Amnesty International poswiadczając o tym, co widziała na pierwszej linii. Poszczególni z moich przyjaciół zostali zabici na polu walki. Inni stracili swoje kończyny - ramiona, nogi. Pamiętam, był tam mój kolega, któremu oderwało nos. Inny miał wielka rozerwana dziure na twarzy, wokół ust i języka. Psychologowie upatrują w filmach typu Rambo, udziału w rozwoju tej patologii. Wystarczy przetrzasnać Internet w poszukiwaniu pozowanych zdjec młodych bojówkarzy. Dzieje sie tak, ponieważ wraz z rozwojem przemysłu przemocy, następuje otwarcie dostępu dla tych ludzi do dóbr kultury masowej, która zaczyna tworzyc w ich swiadomosci pewne wzorce zachowania i archetypy osobowosci. Kształtowanie psychiki tych osób wygląda następująco: najpierw doznają upokorzenia, czy to ze strony otaczającego ich swiata (bieda) czy współplemienców. Gdy pojawia się watażka i daje im broń do reki, zostaja poddani silnemu uczuciu wszechmocy, które połaczone z wdrażaniem swiadomosci wojskowego, prowadzi do eskalacji przemocy. Do najpopularniejszych grup dzieci-żołnierzy zalicza sie Zjednoczony Front Rewolucyjny oraz West Side Boys. Gdy rozpoczyna sie nowy konflikt, to najmłodsi sa rekrutowani w pierwszej kolejnosci. Dzieci - żołnierze stały sie symbolem konfliktów naszych czasów. Sa sprawcami wielu cierpień jednak nie wolno zapominac, że sa one przede wszystkim ofiarami, które przez pozbawionych skrupułów dorosłych właczone zostały do działan wojennych. Wszystko w armii jest powodowane strachem. Ja nie chciałem robić tych rzeczy, które robiłem. Wszystko, co robiłem, było ze strachu. Kongo było najgorsze. Widziałem zbyt wiele rzeczy. .. Jestem bardzo zmeczony. W Kongo walczy najwieksza liczba dzieci - żołnierzy. Z trudem powracaja one do normalnego życia. Brak perspektyw powoduje jednak, że ponownie biora udział w walkach. Działalnosć organizacji międzynarodowych ma temu zapobiec. Z ponad 300 000 dzieci - żołnierzy co dziesiąte walczy w Kongo. W nieoficjalnym obozie dla wewnetrznych uchodzców w Monrowii, w Liberii, poszczególne nastoletnie dziewczeta relacjonuja, jak zostały uprowadzone z Ganty, w Nimbii, przez milicje poprzedniego rzadu, w marcu 2003; wszystkie zostały zgwałcone, właczajac E. B, mająca 14 lat. Wracałam z koscioła w niedzielę rano. Porwali 5 dziewczat wracajacych z koscioła. Zabrali nas na pierwsza linie ognia. Musiałysmy gotować i przenosić amunicje w zaroslach. Traktowali nas zle, jeslibym z nimi nie poszła, zabiliby mnie... Zabrali mnie do Monrowii i tam zostawili. Chcę wrócic do szkoły. Chcę wrócic do Nimbii do mojego narodu. Kiedys na pierwszej linii dzieci były wielokrotnie zmuszane do popełniania nadużyc, właczajac gwałty i morderstwa, przeciwko wrogim żołnierzom i cywilom. Jean-Noel R. dołaczył do armii Burundian majac 15 lat, w 1998 roku. Po 5 latach takiego postepowania zdezerterował z poważnymi problemami zdrowia psychicznego, służył w poszczególnych częsciach w Burundi, a także w Katandze, w DRC. Rekrutacja i wykorzystywanie dzieci poniżej 15 roku życia w konfliktach zbrojnych jest szokująco negatywnym nadużyciem praw człowieka i zbrodnia wojenną. W Dniu Afrykańskiego Dziecka afrykańskie rządy powinny podpisac i ratyfikowac narzedzie miedzynarodowych standardów, które zabraniają rekrutacji i wykorzystania dzieci - żołnierzy, Sławny Dodatkowy Protokół do Konwencji Praw Dziecka z uwikłaniem dzieci w konfliktach zbrojnych i Afrykanska Karte Praw i Pomyslnosci Dziecka, powiedziała Amnesty International. Codziennie z powodu głodu lub chorób bedacych wynikiem głodu umiera na swiecie 16 tysięcy dzieci. Najwiekszy odsetek z nich to dzieci z Afryki. Głód jest najbardziej ekstremalna forma ubóstwa, w której człowiek nie może zaspokoić elementarnych potrzeb zyciowych. Statystyki są przerażające; co 5 sekund z głodu umiera jedno dziecko. 26 mln dzieci w 41 krajach Afryki położonych na południe od Sahary jest niedozywionych. Żywnosci brakuje także w 6 krajach na północnym zachodzie i zachodzie Afryki. Wielu mieszkanców Liberii, Sierra Leone lub Czadu musi zadowolic się jedna miska ryżu raz na dwa, trzy dni. Większosć dzieci nie jest objętych stała opieka lekarska. Dla porównania liczba mieszkanców na jednego lekarza we Włoszech wynosi 200, a w Kenii 20 tys., Ghanie 25 tys., natomiast w Burkina Faso aż 265 250 osób. Co roku na biegunkę umiera 3 mln dzieci, na malarie 1 mln, na dyfteryt, koklusz i teżec 1,2 mln dzieci, na odrę 1,2 mln dzieci, na zapalenie płuc 4 mln. Obecnie w Afryce subsaharyjskiej żyje około 90 proc. dzieci zarażonych wirusem HIV. UNICEF został obdarzony przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych mandatem Rzecznika ochrony praw dzieci, by wspierac realizacje podstawowych potrzeb, by tworzyć warunki do pełnego rozwoju osobowosci wszystkich dzieci. UNICEF jest zaangażowany w zapewnienie szczególnej ochrony dzieciom najbardziej poszkodowanym - ofiarom wojny, katastrof, nedzy, przemocy i wykorzystywania oraz dzieciom niepełnosprawnym. W ciagu kilku ostatnich lat organizacja negocjowała z lokalnymi dowódcami wojskowymi dzieki czemu udało się osiagnać zwolnienie setek dzieci - żołnierzy i umożliwić im powrót do domów. Niestety wiele z nich wraca do sił zbrojnych. Obecnie celem UNICEF w Kongo jest systematyczna demobilizacja dzieci - żołnierzy, umożliwienie im rozpoczecia nowego życia oraz zaprzestanie rekrutacji do sił zbrojnych. Brak dostępu do oswiaty decyduje o przyszłosci dzieci i ich dorosłym życiu. W Afryce jedna na cztery osoby nigdy nie uczeszczała do szkoły podstawowej. Liczba dzieci zapisanych do szkół w Afryce spadła do 48 proc. W Burkina Faso i w Nigrze jedynie 27 proc. dzieci uczy się. Ogólnie, istnieje co najmniej milion dzieci oddzielonych od rodziców. Dzieci ofiar tego typu często wykazują objawy zaburzeń post stres (PTSD), do użytku Zachodniej psychiatrycznej etykiecie. Skad tak naprawde bierze się ta fala przemocy towarzyszaca tym grupom? Można by sadzic, że jej przyczyna leży w konfliktach etnicznych, ale jest to pogląd mylny, poniewaz one ja tylko nasilaja. zródłem jest wymuszony awans społeczny nisko uplasowanej jednostki, która msci sie za doznane wczesniej krzywdy. Młody żołnierz zaczyna upatrywac swej krzywdy w ludziach, którym wiodło sie lepiej, nie przyzwyczajony do systematycznej pracy, nie jest w stanie pojać trudu związanego z osiaganiem wysokiej pozycji społecznej.

katalog.dodawanie.com;